Siemano :) Wczoraj nie pisałam, wiem, ale byłam już meega zmęczona ;) Było super :) W Gdyni byłyśmy koło 10, na śniadanie kanapka z Subwaya, kawka z CoffeHeaven, i ruszamy ;) Kolejką z dworca pojechałyśmy w kierunku Gdynia- Orłowo, wstąpiłyśmy na zakupy do Klifu, dalej kolejką (znowu, ale fajnie się jeździ, szczególnie dla kogoś takiego jak ja, co nigdy nie jeździł ani kolejką, ani pociągiem :) ) do Sopotu. Oczywiście obowiązkowy spacer po ulicy Bohaterów Monte Cassino i długim pomoście, zwanym molo xd. Ciocia zabrała mnie na "najlepsze kebaby w Sopocie". Śmiało mogę powiedziec, że były to najlepsze kebaby, jakie kiedykolwiek jadłam <3 (dobra, kebaby jem rzadko, bo ich nie lubię, a te mi mega smakowały ;x ;o). Wcześniej widziałyśmy ten Krzywy Dom ... No, szczerze do brzydkie to takie jest, zasłonięte przez drzewa, gdyby ciocia nie zwróciła mi na niego uwagi, że to ten słynny Krzywy Dom, to bym go pewnie nie zauważyła xD. Ale tam gdzieś koło niego, tak z tyłu, mają dobry mrożony jogurt :) Wróciłyśmy autobusem do Gdyni, przeszłyśmy się nad morze, wypiłyśmy gorącą czekoladę, zjadłyśmy deser :) W drodze na dworzec wstąpiłyśmy do jakiejś galerii, a potem wsiadłyśmy do autobusu i wróciłyśmy do naszego małego, kochanego miasta :) Po wczorajszym dniu jestem bogatsza o błyszczyk do ust (uwielbiam błyszczyki, ten jest o smaku/zapachu/cokolwiek piwonii :) <3), bluzkę (białawą z czarnym chińskim smokiem), nausznicę, żelki, super wspomnienia, niezapomniane wrażenia :)
A dziś siedzę w domu, brzuch mnie boli i jest mi słabo :c No trudno, wczoraj było super, dziś już nie musi :)
Piwonii o really ??? :P Coś mi się to kojarzy z moją ulicą bynajmniej xD
OdpowiedzUsuńHej, no racja, mieszkasz na Piwonii xD No ale wiesz, jak ja kocham błyszczyki, a takiego jeszcze nie miałam! <3
OdpowiedzUsuń