Siema :D
Adaś z rodziną pojechali wczoraj rano. Było super fajnie, dzieciaki grzeczne i kochane. Mały (Stasio, lat 3 i pół) cały czas się do mnie przytulał <3 Starszy (Jasio, lat 6 i pół) był kochany, graliśmy sb razem w gry :))
Dostałam fajną bransoletkę by Dziubeka :) W środę byliśmy w Szymbarku (byłam pierwszy raz, choc mieszkam tak blisko ;o). Moje ciasteczka już zniknęły ;/ Wczoraj jeszcze jadłam słodycze, ale coś stwierdziłam. To wyzwanie sierpnia jest trochę bez sensu. Fajnie, że nie chcę jeśc tych kupowanych słodyczy, bo niezdrowe, z mnóstwem uzależniającego cukru, no ale jak się samemu zrobi i wie się, co się je, to chyba nie jest tak źle, prawda?
Oglądałam wczoraj program o słodyczach ( z tej samej serii, co oglądałam wcześniej o neuromarketingu). Wszędzie tylko cukier i cukier, a on jest okropnie uzależniający. SZOK. A tak wgl, to polecam serdecznie te programy. Można je obejrzec w czwartki o 22:30 na TVN Style :)
No a jtr zrywam fasolę (znowu), prasuję i (uwaga, uwaga, werble proszę ;3) PIEKĘ CIASTECZKA! Tym razem będą to owsiane ciastka z tego przepisu :) Dziś byłam w mieście po m.in. trzcinowy cukier i mąkę pełnoziarnistą. Chyba wzięłam ostatnie opakowanie ze sklepu ;)) Mój tata, fan słodyczy, już się cieszy :) a i ja nie mogę się doczekac, aż je upiekę :) Mam tylko nadzieję, że mi wyjdą ;o :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz